Statistiques
Blogspot            ancien site - cliquer ici / old website - click here            Poetrypoem

Polonais (biographie et 3 poèmes)

PDF
Imprimer
Envoyer

Athanase Vantchev de Thracy (biographie en polonais et 3 poèmes)

 

 

Atanaze Vantchev de Thracy Urodzony 03 stycznia 1940 w Haskovo w Bułgarii. Mówi w kilku językach. Studiował na najbardziej prestiżowych uniwersytetach w Europie.

Napisał 58 książek poetyckich, obejmujących prawie wszystkie gatunki: eposy, ody sonety, bukoliki, romanse, pasterskie, motety, ballady, elegie, eposy, satyry, hymny , treny, fraszki, epitafia, itp. Opublikował szereg monografii i pracę doktorską na temat  "Symbolika światła w poezji Paula Verlaine." Napisał,  po bułgarsku, studium wielkiego pana Petroniusza, zwanego  Arbitrem Elegancji, ulubieńcem Nerona,  a w języku rosyjskim napisał dzieło zatytułowane "Poetyka i metafizyka w twórczości Dostojewskiego." Wielki znawca antyku, autor kilka artykułów o poezji greckiej i łacińskiej. Tłumacz całej plejady poetów.

Jest laureatem licznych nagród literackich krajowych i międzynarodowych, w tym Wielkiej Międzynarodowej Nagrody Poezji. Członek Akademii Francuskiej, członek Bułgarskiej Akademii Nauk i Sztuk,  członek Europejskiej Akademii Nauki, Sztuki i Literatury, doktor honoris causa Uniwersytetu Wielkie Tyrnowo w Bułgarii, doktor honoris causa Akademii Brazylijskiej , członek francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, członek francuskiego PEN Clubu, członek Ligi Gens de Lettres de France.

Jego wiersze były tłumaczone na wiele języków.

 

Atanaze Vantchev de Thracy

 

7.

 

Ciche, pachnące pamiątki

odpoczywają, starannie ułożone

na starych drewnianych etażerkach.

Archiwalne zdjęcia,

niezliczone zabawne drobiazgi,

kupione Bóg wie gdzie!

 

Panie, ta cała śmierć, to całe życie

pod pieszczotą łaskawego nieba!

Na zewnątrz - sierpień

apetyczny jak brzoskwinia.

 

I długa samotność,

której nie ma z kim dzielić!

 

 

8.

 

Staruszka powoli, ostrożnie

przechodzi przez ulicę.

 

Pada deszcz.

 

Wierny parasol

odrapany i wyblakły,

chroni jej posiwiałe włosy.

 

O tak, to jest niespieszna, zaplanowana

wspinaczka ku wieczności!

 

15.

 

Powolne zanurzenie się w nicości,

podobne do smutnego, gasnącego płomienia.

Rośnie z dnia na dzień dystans,

i ten gołębi zapach zielonego chłodu,

i białe zapomnienie!

 

Moi przyjaciele, dajcie jeszcze trochę pospać

na chwiejnym łóżku wzniosłych myśli!